wtorek, 7 kwietnia 2015

Seks dawniej i dziś


Historia seksu, zachowań seksualnych bądź po prostu historia seksualności jest jedną z dziedzin, która cieszy się zainteresowaniem wielu historyków oraz seksuologów. Zachowania te kształtowały się inaczej w Europie i np. w Azji.

Uważam, że średniowieczna, chrześcijańska Europa oraz Azja, szczególnie Japonia są jak dwa bieguny, które różnią się praktycznie we wszystkim. Co nie zmienia faktu, że mimo tylu różnic można się doszukać kilku podobieństw. I tak np. Japonia poprzez swój izolacjonizm i trwanie przy wierzeniach przodków (głownie przy Shintoizmie) nie doświadczyła przemian w dziedzinie seksu jakie nastąpiły w Europie. Kiedy średniowieczna Europa odrzuciła wiele starożytnych seksualnych zachowań (np. w średniowieczu potępiono powszechny w starożytności homoseksualizm; krytykowano też zabiegi magiczne; a z pozycji seksualnych dopuszczano jedynie wariant, w którym mąż jest "na górze". Teolodzy średniowieczni potępiali wszystkie inne pozycje seksualne oraz stosunek przedmałżeński) Japonia dalej trwała w pogańskim podejściu do seksu i nagości. W pewnym sensie Kraj Kwitnącej Wiśni dalej trwa w pogańskim spojrzeniu na te sprawy ponieważ  w kraju tym dość duże znaczenie odgrywa starodawna, tradycyjna religia czyli Shintoizm. To trochę tak jakby Polacy dalej trwali przy religii Słowian i Prusów. 
          Na poparcie swojej tezy mogę przytoczyć wiele przykładów wprost z japońskiej kultury, filmów, anime i mangi. Otóż często występują w nich motywy związane z fantazjami erotycznymi (bondage, shibari, kinabku). Nawet w anime, czyli filmach animowanych (najczęściej nakręconych na podstawie mangi, czyli japońskiego komiksu) często dziewczyny są związane albo mówią o seksie (w filmie animowanym!), często występują w nich motywy z wiązaniem rąk i nóg, kajdanki itp. Przypominam, że mówię o zwykłym anime, czymś co oglądają w Japonii dzieci oraz młodzież i osoby dorosłe. Po rewolucji seksualnej w latach 60 XX wieku w pewnym sensie "luźne" podejście narodu japońskiego do erotyzmu jeszcze bardziej się "poluzowało". Jako dobry przykład warto w tym miejscu przytoczyć fragment, który kiedyś znalazłem w sieci: "W latach sześćdziesiątych w Japonii wprowadzono w teatrach spektakle Shibari. Dowolna ochotniczka z publiczności mogła się zgłosić, a newashi, czyli ten który używa liny, pokazywał na niej techniki wiązania".




Wyobrażacie sobie coś takiego w polskich teatrach? Tyle się mówi o tym, że świat jest "globalną wioską", że kultury powinny się mieszać. Tylko jak pogodzić te wszystkie seksualne aspekty kultur azjatyckich z naszą konserwatywną polską tradycją? Czy my jesteśmy na to gotowi? Czy popularność wśród polskich dziewcząt książek takich jak "50 twarzy Greya" oznacza, że stajemy się bardziej liberalni w sprawach seksualnych? Bo jak inaczej wytłumaczyć fakt, że w Polsce ta książka (przesycona scenami z wiązaniem i kneblowaniem) stała się bestsellerem? Dlaczego tyle dziewcząt w naszej (podobno katolickiej) Polsce "oszalało" na punkcie tej książki? Czytają ją nawet niepełnoletnie dziewczęta, a rodzice często się nie interesują tym co ich córki czytają. Podobnie jest z Internetem, Facebookiem itp. gdzie kontrola rodzicielska praktycznie nie istnieje.
 
          Wspomniane Shibari, często używa się jako synonim określenia Bondage i Kinbaku. Wszystkie trzy pojęcia są związane z popularną w Japonii erotyczną i teatralną sztuką wiązania. Japońskie dziewczyny często wręcz uwielbiają być wiązane. Natomiast w krajach Europy i w Polsce wiele zaczęło się zmieniać w latach 60 XX wieku, kiedy wybuchła tzw. rewolucja seksualna. Obecnie polskie dziewczęta coraz częściej i coraz odważniej rozmawiają o sprawach seksualnych oraz o fantazjach erotycznych. Najlepszym tego przykładem jest ogromna popularność wspomnianych książek Eriki Leonard (m.in. "50 twarzy Greya"). Jest to kipiąca erotyzmem, przepełniona fantazjami erotycznymi (wiązanie, kneblowanie, kajdanki itp.) opowieść o miłości. Na facebooku powstało wiele polskich stron poświęconych historii Greya, które polubiły dziesiątki tysięcy osób (głównie dziewczęta). Oto adres jednej z nich: 

Fanki dodają tam liczne zdjęcia i obrazki z motywami wiązania rąk i nóg, a nawet z kneblowaniem. Czy to oznacza, ze nasze polskie podejście do fantazji erotycznych, kajdanek itp. staje się tak samo "poluzowane" jak w Japonii? W końcu coraz częściej słyszymy i czytamy, że najpopularniejszym prezentem na urodziny (głównie 18 - nastkę) są kajdanki. Polskie dziewczyny coraz częściej dodają na swoich blogach zdjęcia z motywami wiązania, a często też kneblowania. Czy poniższe zdjęcia oraz to co prędzej napisałem można uznać za dalszy etap postępującej w Polsce rewolucji seksualnej? Czy dzieje się tak z powodu Internetu? A może przyczyna tkwi w innym miejscu? W każdym razie nie oceniam tego zjawiska negatywnie  (ani pozytywnie), raczej tak jak socjolodzy i psycholodzy przyglądam mu się z dużym zainteresowaniem. W końcu autorytety milczą, a seksuolodzy tłumaczą, że takie zachowania są normalne więc ja tym bardziej nie jestem kompetentny do moralnej oceny tego zjawiska. Oto wspomniane adresy do zdjęć (w Internecie jest tego mnóstwo):






          Do tego wszystkiego warto dodać liczne rozmowy Polek prowadzone na różnych forach internetowych. Wiele dziewcząt anonimowo pisze o swoich fantazjach, pragnieniach o tym co chciałyby żeby ukochane osoby z nimi robiły. Rozmowy te aż kipią treściami, w których pierwsze skrzypce grają kajdanki i sznurek.

jak myślicie dokąd zaprowadzą Polskę tak szybkie i tak gwałtowne zawirowania, zmiany?
W Japonii i Chinach często można zobaczyć takie oto sceny. To niesamowite ponieważ w naszej kulturze coś takiego w ciągu dnia wzbudziłoby oburzenie (chyba). A tam w teleturniejach, reklamach, różnych programach sceny tego typu są czymś normalnym:













Poza krajami azjatyckimi też się zdarzają takie motywy. Czy to efekt wpływu kultury azjatyckiej? Skutek rewolucji seksualnej? Postęp? A może to jednak coś złego? Oto przykład:





Historia seksu w krajach Europy:


       Drogi czytelniku, wspaniała czytelniczko chciałbym zabrać Was teraz w przeszłość, daleko od chwili teraźniejszej, o wiele dalej niż rewolucja seksualna w latach 60 XX wieku, dalej nawet niż Oświecenie w XVIII wieku. Czasy, które mam zamiar opisać są bogate w napięcia seksualne, jest to epoka, w której Wielki Post toczy bitwę z Karnawałem, co pięknie pokazał holenderski malarz Pieter Breugel na obrazie "Bitwa Karnawału z Wielkim Postem". Czasy, które chcę przybliżyć to oczywiście epoka średniowiecza, która coraz bardziej wyrywa się ze sztywnych ram czasowych narzuconych nam w szkołach. Wybitny francuski historyk, przedstawiciel szkoły Annales Jacques Le Goff twierdzi, że mówienie iż średniowiecze rozpoczęło się w V wieku naszej ery, a zakończyło pod koniec wieku XV jest sztuczne. Mentalność ludzi, nie ulegała dużym zmianom, nawet w burzliwym wieku XVI wiele rzeczy pozostało po staremu. Dlatego Le Goff proponuje spojrzeć na średniowiecze jako na epokę kończącą się pod koniec wieku XVIII kiedy zaczęła się rodzić tzw. historia narodowa, wojny narodowe. Przemiany XIX wieku faktycznie zmieniły świat, rozebrano gotyckie mury obronne chroniące zamki, a teoria ewolucji Darwina "podkopała" autorytet nie tylko Kościoła katolickiego ale wszystkich religii. 


            Ramy czasowe wyniesione z lekcji historii w szkole datują początek średniowiecza na rok 476 po Chrystusie. W roku tym upadło Zachodnie Cesarstwo Rzymskie. Nastały czasy barbarzyńców, potem dynastii Merowingów, a po niej renesans Karola Wielkiego przedstawiciela dynastii Karolingów. Renesans Karoliński przypada na czasy Karola Wielkiego, a więc na przełom VIII i IX wieku po Chrystusie. Ogólnie rzecz mówiąc świat zdominowany od V wieku przez barbarzyńców zaczął się powoli cywilizować. Karol Wielki ściągnął do Akwizgranu (swojej stolicy) wielu wybitnych uczonych i starał się dokonać w sztuce, piśmie, budownictwie odnowienia kultury starożytnej. 


              Mimo starań Karola Wielkiego do największych przemian doszło w jednak w XI wieku oraz podczas kolejnego renesansu w wieku XII i XIII. Są to najciekawsze, przełomowe wieki, w których doszło do rewolucji w sprawach seksualnych, w spojrzeniu na małżeństwo oraz na nagość. 


           Czym różniła się seksualność w pierwszym tysiącleciu Chrześcijaństwa od seksualności w XII i XIII wieku? Otóż różnic jest wiele. W XII i XIII wieku obserwujemy narodziny i rozwój wielu uniwersytetów na których prowadzono liczne dyskusje na temat Biblii. A warto wspomnieć, że w średniowieczu Biblia była dla ludzi księgą najważniejszą, Biblia regulowała każdą sferę ludzkiego życia. Tylko, że Biblię można odczytywać na różne sposoby, dosłownie, metaforycznie, alegorycznie. Niektóre biblijne fragmenty można uznać za przenośnie, a inne potraktować dosłownie. W każdym razie narodziny uniwersytetów sprowokowały wielu uczonych teologów (zwykli chłopi i mieszczanie tak jak w XXI wieku żyli po swojemu i robili co chcieli) do dyskusji. Jak pisze Jacques Le Goff w książkach "Historia ciała w średniowieczu" oraz "Długie średniowiecze" w 1215 roku na Soborze Laterańskim IV dokonano istotnych zmian w podejściu do małżeństwa (ustalono, że w Kościołach będą czytane zapowiedzi jakie pary mają zamiar ze sobą zamieszkać i założyć rodziny). Prędzej, szczególnie mnisi z założonego w VI wieku po Chrystusie zakonu benedyktynów potępiali erotyzm, nawet dwoje ludzi (w ówczesnym założeniu dziewica i prawiczek) mieszkających ze sobą (o ślubach odprawianych w kościele możemy mówić dopiero od XI wieku, tj. od reform papieża Grzegorza VII aczkolwiek trzeba przyznać, że prędzej, już od pierwszych wieków chrześcijanie starali się traktować wyjątkowo akt zawarcia małżeństwa) i uprawiających seks uważali za grzech. Mnisi propagowali ideał dziewictwa i czystości co nie zmienia faktu, że większość średniowiecznych mieszczan i chłopów nauk mnichów nie znała. Czystość nieskalana żadnym erotyzmem była dla mnichów czymś idealnym - "czystość cnota anielska"


            W sumie można zrozumieć poglądy benedyktynów. Po upadku świata starożytnego, w którym życie seksualne było raczej rozwiązłe, a seks z wieloma kobietami czymś normalnym. W starożytnym Rzymie i Grecji ciężko jest doszukać się pochwały dla chrześcijańskiego modelu rodziny, czyli kobieta, mężczyzna i dzieci. W epoce starożytnej (w przeciwieństwie do późniejszego średniowiecza) przyzwolenie na seks osób tej samej płci było duże. Poza tym w starożytności nie uważano, że jest czymś złym jeśli mężczyzna ma kilka kobiet, z którymi często się kocha. W V wieku Chrześcijanie obserwujący upadek Rzymu musieli uznać, że jest to kara za grzechy i jeszcze bardziej zaczęli preferować czystość i dziewictwo. W VI wieku nowopowstały zakon benedyktynów rozpowszechnił i utrwalił tego typu podejście do seksualności - czyli nie uprawianie seksu, promowanie czystości seksualnej. Oczywiście nie zmienia to faktu, że władcy z dynastii Merowingów, a potem Karolingów mieli wiele kobiet i często nie przejmowali się naukami mnichów oraz Kościoła. Nawet zwykli księża mieli żony - w Polsce jeszcze w XIV wieku spotykamy księży żyjących w oficjalnych związkach małżeńskich. 


              Tak więc podczas renesansu w wiekach XII i XIII świat chrześcijański się bardziej ucywilizował. Zaczęły się pojawiać pisma o tym jak powinno się jeść przy stole, narodziły się uniwersytety oraz miasta samorządowe (wójt, rada miejska z rajcami, a potem burmistrz). Po soborze Laterańskim IV w roku 1215 zaczęto (tzn. Kościół zaczął - przypominam, że 90% społeczeństwa średniowiecza stanowili chłopi i mieszczanie) traktować małżeństwo jako coś dobrego, dopuszczano nagość małżonków względem siebie, nawet malowano obrazy nagich małżonków oraz nagiej Ewy, która stoi w Raju. Był to zdecydowanie zwrot, nawet można powiedzieć mała rewolucja w sprawach obyczajowych. 


Do naszych czasów zawirować w "świecie seksu" było wiele. Ostatecznie największe zmiany przyniosła rewolucja seksualna z lat 60 - tych XX wieku. W jej wyniku pojawiło się między innymi bikini. Prędzej, szczególnie przed II wojną światową kobietę ubraną tak skąpo (w strój kąpielowy, bikini itp.) uznano by za prostytutkę. W obecnych czasach (dzięki rewolucji seksualnej) bikini jest czymś normalnym, powszechnym i społecznie akceptowanym.


 

 Oto kilka historycznych ciekawostek ze średniowiecza:



1. XIII wiek. Nauczano, że podczas seksu (dopuszczalnego tylko w celach prokreacji)  "kobieta ma być bierna, a mężczyzna aktywny, ale z umiarem, bez uniesień (...) w oczach większości kleryków i laików mężczyzna jest posiadaczem. Mąż jest dzierżawcą ciała swej żony, on zagarnia całą z niego rentę" - cytat z "Jaques Le Goff, Historia ciała w średniowieczu, Warszawa 2006, s. 34 - 35. 


 

2.  W średniowieczu Kościół zalecał pozycję "kobieta na dole, mężczyzna u góry". Grzechem był podobny do psiego seks od tyłu oraz masturbacja.


3.  Wspaniałym źródłem dla badaczy historii Kościoła oraz seksualności są penitencjały, czyli księgi, w których znajdowały się pouczenia oraz kary za grzechy. Spowiednicy korzystali z nich aby wymierzyć wiernym prawidłową pokutę. Poniższe fragmenty pochodzą z XI wieku z podręcznika pokutnego biskupa Wormacji (miasta w Niemczech). Oto najciekawsze fragmenty:


 

"52. Czy współżyłeś z twoją żoną lub jakąś inną kobietą w pozycji od tyłu, jak psy? jeśli tak: 10 dni pokuty o chlebie i wodzie".



"53. Czy współżyłeś z twoją żoną podczas jej miesiączki? jeśli tak: 10 dni pokuty o chlebie i wodzie".



"54. Czy współżyłeś ze swoją żoną po tym, jak dziecię poruszyło się w macicy? Albo 40 dni przed porodem? jeśli tak: 40 dni pokuty o chlebie i wodzie".



"166. Czy piłaś spermę swojego małżonka, chcąc, by dzięki twym diabelskim działaniom kochał cię więcej? Jesli tak: 7 lat pokuty o chlebie i wodzie w oznaczone dni".



"172. Czy postępowałaś tak, jak postępują kobiety: biorą żywą rybę, wprowadzają ją do swej pochwy, trzymają ją tam tak długo, aż ryba zdechnie, a następnie gotują ją lub pieką i podają mężom do zjedzenia, by dzięki temu zapłonęli oni do nich większym pożądaniem? Jeśli tak: dwa lata postu".





"41. Czy uprawiałeś cudzołóstwo z żoną innego mężczyzny? 40 dni o chlebie i wodzie, czyli inaczej mówiąc - wielki post, i 7 lat pokuty".



 

Teraz już wiecie co miałem na myśli pisząc, że w XII i XIII wieku doszło do ucywilizowania obyczajów. Powyższe fragmenty księgi pokutnej pochodzą z XI wieku. Ciężko jest zrozumieć w pełni społeczeństwo średniowieczne, nie wiem, czy my historycy rozumiemy je chociaż w połowie.  Czytam książki Jaquesa Le Goffa, Jerzego Kłoczkowskiego, Henryka Samsonowicza oraz Roberta Fossiera autora książki "Ludzie średniowiecza". Uważam średniowiecze za fascynującą i zarazem szokującą człowieka XXI wieku epokę. Jedno wszak wiem na pewno były to czasy niesamowite, w których piękno walczyło z brzydotą, sacrum z profanum, asceza z życiem rozwiązłym.







Seks w średniowieczu - ciekawostka



Warto wiedzieć, że w średniowieczu Kościół szczegółowo regulował jakie pozycje seksualne są grzechem. Dość długo każda pozycja seksualna poza „misjonarską” uznana była za grzeszną. W niektórych państwach można było trafić za kratki na trzy lata za uprawianie miłości oralnej lub pozycję „od tyłu”. Bardziej liberalne stanowisko przyjęto dopiero w XII wieku za sprawą Albertusa Magnusa, który pogrupował pozycje seksualne od najnaturalniejszej do „moralnie niewłaściwej, aczkolwiek nie będącej śmiertelnym grzechem”. Wyglądało to tak (oczywiście seksu przed ślubem nie akceptowano):



1. pozycja misjonarska - najwłaściwsza.
2. na boku - trochę grzeszna.
3. na siedząco - bardziej grzeszna.
4. na stojąco - jeszcze bardziej grzeszna.
5. od tyłu - największy grzech małżonków.

Doprawdy jeśli chodzi o nauki seksualne to średniowiecze pod tym względem jest epoką wyjątkową. Kiedy w IV wieku sytuacja Kościoła katolickiego się ustabilizowała (zakończyły się krwawe prześladowania i rzucanie chrześcijan lwom na pożarcie) duchowni zaczęli nauczać lud co powinien czynić aby osiągnąć zbawienie. Na podstawie Biblii tworzono różne moralne nakazy i zakazy. Jednym z takich zakazów było uznawanie onanizmu (masturbacji) za grzech. Dziś może się nam to wydawać dziwne jednak wtedy sprawę traktowano poważnie. I tak np. żyjący w średniowieczu (w latach 1055-1124)  Guibert z Nogent uważał masturbację za czyn wychwalający szatana, pana ciemności. Inny mnich o imieniu Kolumban żyjący w IV wieku w swoim penitencjale zalecał, by grzeszników winnych tego czynu karać minimum dwuletnim, ścisłym postem. Identycznie, jak za seks ze zwierzętami. Z kolei Jean Gerson (1363-1429) był zdania, że aby odpokutować za grzech onanizmu wierny powinien zastosować lekarstwo w postaci samobiczowania - źródło: Kliknij


 

BIBLIOGRAFIA:
Foucault Michael, Historia seksualności, 2010.
Fossier Robert, Ludzie średniowiecza, Kraków 2009.
Jacques Le Goff, Długie średniowiecze, Warszawa 2007.
Jacques Le Goff, Nicolas Truong, Historia ciała w średniowieczu, Warszawa 2006.



4 komentarze:

  1. Artykuł naprawdę ciekawy, sprawa wiązania w Japonii, tego nie wiedziałam, oglądam anime, ale chyba nie te o kontaktach damsko-męskich, gdyż się z tym nie spotkałam.
    Średniowiecze było ciekawą epoką...

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,
      ciesze się, że artykuł Cię zainteresował. W większości anime można zauważyć motywy z gatunku bound/gagged/bondage Np. Virgo w anime Fairy Tail nosi na nadgarstkach kajdany i często chce żeby ją karano.

      Poniżej podaję kilka przykładów wiązania w zwyczajnych anime:

      https://www.youtube.com/watch?v=1kLv8GCntJY&index=39&list=PLMAYY5Yx14444T7Ot5XlGrtt32JNFiBoC

      https://www.youtube.com/watch?v=A4kSxlYc-kg&index=2&list=PLMAYY5Yx14444T7Ot5XlGrtt32JNFiBoC

      https://www.youtube.com/watch?v=bVxGsxpswaE&index=43&list=PLMAYY5Yx14444T7Ot5XlGrtt32JNFiBoC

      https://www.youtube.com/watch?v=RVy7G9mhioI

      https://www.youtube.com/watch?v=zZYdFOT4Lag

      https://www.youtube.com/watch?v=ldl8yKLzRtU

      https://www.youtube.com/watch?v=hG1oukrYopY

      https://www.youtube.com/watch?v=p9RloO4zrx8

      https://www.youtube.com/watch?v=8zpAQmkXFNk

      https://www.youtube.com/watch?v=dSo7erMjLm0

      https://www.youtube.com/watch?v=2toROJF3z3A

      https://www.youtube.com/watch?v=Cent6jEal7o

      https://www.youtube.com/watch?v=d93d66Y2fUs

      https://www.youtube.com/watch?v=FKVnzE7yj5A&list=PLw5eKf7Vlw3M69N5C8TOHV3qtiG2SRPh5

      https://www.youtube.com/watch?v=p3q9s9xyJuU

      To wszystko są zwykłe anime, czyli takie, które nie zaliczają się do gatunku hentai.

      Usuń
  2. Genialna internetowa publikacja! Doskonale skomponowany tekst, ktory jest ciekawy i rozbudza ciekawosc czytelnika. W szkole tego nie ucza!
    Pozdrawiam serdecznie bogatszy o spory zasob wiedzy!
    Tomasz

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dużo wartościowej, historycznej wiedzy! Czekam na kolejne artykuły o tej tematyce! :)

    OdpowiedzUsuń