piątek, 21 grudnia 2012

Całun Turyński i Chusta z Oviedo



Chusta z Oviedo. (fot. http://adonai.pl/)

Chusta z Oviedo:
            Chusta z Oviedo jest zakrwawioną tkaniną przechowywaną w katedrze w Oviedo w Hiszpanii. Tradycja mówi, że zawinięto w nią głowę Jezusa Chrystusa kiedy leżał w grobowcu. Charakterystyczne rozmieszczenie plam krwi, które na niej widnieją wskazują niesłychane podobieństwo z odbiciem twarzy na Całunie Turyńskim. 


            "Specjaliści z różnych dziedzin wiedzy po wieloletnich, szczegółowych badaniach Chusty z Oviedo zaprezentowali ich wyniki na międzynarodowym kongresie, który odbył się w Oviedo w dniach 29 -31 października 1994 r. Naukowcy twierdzą, że przedmiotem ich badań był sudarion, czyli chusta, którą według żydowskiego zwyczaju ocierano twarz umierającego, a zaraz po jego śmierci kładziono na niej" - źródło: http://adonai.pl/cuda


Całun Turyński (fot.  http://adonai.pl/)
Całun Turyński:
            Jest to płótno lniane na którym odbił się obraz (z obu stron) postaci ludzkiej. Zgodnie z tradycją przyjmuje się, że jest to płótno, w które został po śmierci owinięty Jezus Chrystus. Umiejscowienie ran na płótnie jest zgodne z ranami Zbawiciela, o których pisali Ewangeliści. Kościół katolicki do dnia dzisiejszego jest ostrożny i nie twierdzi, że całun jest autentyczny. Nie zmienia to jednak faktu, że Watykan zlecił wiele badań Całunu Turyńskiego i Chusty z Oviedo. Ich wyniki są często zastanawiające, skłaniają do refleksji i zastanowienia się nad transcendentnym (nadprzyrodzonym) pochodzeniem badanych przedmiotów. Więcej informacji znajdziecie na tej stronie: http://www.calun.org/

Od lewej: Chusta z Oviedo i Całun Turyński. (fot. Wikimedia Commons)


Badania naukowców:
            Grzegorz Górny współautor książki pt. "Świadkowie Tajemnicy" w wywiadzie udzielonym dla czasopisma "W sieci"[1] wyraźnie podkreśla, że w XX i XXI wieku świat nauki zmienił swoje spojrzenie na relikwie (np. drzazgi z Krzyża Chrystusa, fragmenty ciał świętych itp.), Całun Turyński, Chustę z Oviedo i inne fascynujące przedmioty, które Kościół katolicki i jego wierni otaczają wielką czcią. 

            Według Górnego w XVIII i XIX wieku, czyli czasie rozwoju teorii ewolucji Darwina, okresie Oświecenia i wyśmiewania Kościoła katolickiego, naukowcy nie potrafili zbadać np. pyłków roślin, ponieważ w ich czasach nie istniały mikroskopy elektronowe; nie potrafili określić właściwości krwi ponieważ hematologia nie była na tyle rozwinięta. Dziś, w XXI wieku okazuje się, że zespoły naukowców, w których skład często wchodzą ateiści, mający do dyspozycji współczesny sprzęt, coraz częściej i chętniej badają m.in. Całun Turyński. I tak np. w Hiszpanii aby zbadać Chustę z Oviedo powołano specjalną grupę śledczą w skład której weszło kilkudziesięciu naukowców pracujących dla policji i wojska. Rozwiązywanie różnych kryminalnych zagadek rodem z serialu CSI Kryminalne Zagadki Miami jest dla tych ludzi codziennością. I co się okazało? Otóż okazało się, że Chusta z Oviedo jest autentycznym płótnem pogrzebowym Jezusa Chrystusa! 


            Podobnie sprawa się ma z Całunem Turyńskim, o którym często słyszymy przekłamanie. Racjonaliści oraz ludzie niechętni wszystkiemu co ośmiela się mieć nadprzyrodzony charakter często odwołują się do badania Całunu Turyńskiego wykonanego metodą radiowęglową, którego wyniki ogłoszono a 1988 roku. Niewielu krytyków zadaje sobie trud i czyta o tych badaniach, sprawdza ich fachowość. Otóż zagadnienie to dość obszernie opisuje Alfred J.Palla (ekspert w dziedzinie historii starożytnej, absolwent wydziału teologii biblijnej Andrews Seminary w Kalifornii, tytuł doktora uzyskał w Fuller Theological Seminary w Kalifornii) w swojej książce zatytułowanej: "Całun Turyński. Wielka historia czy wielka mistyfikacja?". Autor na stronie 79 wyjaśnia na czym polega badanie metoda promieniotwórczego izotopu węgla: "Otóż wszystkie żywe organizmy wchłaniają i kumulują węgiel, w tym radioaktywny 14C. Kiedy organizm umiera, węgiel rozpada się w stałych odstępach czasu. Radioaktywny 14C potrzebuje okoła 1730 lat, by zmniejszyć o połowę swoją masę. Znając okres tego rozpadu, można obliczyć wiek organicznych przedmiotów, takich jak kości, drewno, takniny (...) metoda opiera się na przyjętym a priori założeniu, że procent 14C i 12C pozostaje w atmosferze ziemskiej bez zmian od dziesiątków tysięcy lat. Nie jest to jednak pewne. kres rozpadu zmienił się bowiem o kilkadziesiąt lat zaledwie w ciągu tego krótkiego okresu, jaki minął od kiedy Libby [amerykański uczony, który wymyślił badanie metodą radiowęglową - mój przypis] opracował tę metodę".
 
            Poza tym warto podkreślić, że spośród wielu różnego rodzaju badań tylko ta jedna metoda podważa autentyczność Całunu Turyńskiego. Dokładniej rzecz ujmując zamiast wskazać na okres I w. n.e. wskazała na czasy dużo późniejsze. Ciekawostką jest fakt, że w tym okresie Całun uległ pożarowi i został zszyty przez siostry, które się nim opiekowały. Może do badań wykorzystano próbkę naszytą na Całun po pożarze? To tylko moje dociekania. Zagadnienie badań Całunu Turyńskiego jest bardzo obszerne. Watykan zlecił ich wiele - bardzo dużo informacji na ten temat znajdziecie we wspomnianej książce Alfred J. Palla "Całun Turyński. Wielka historia czy wielka mistyfikacja?".



Ciekawostka na zakończenie:
            W tym miejscu chciałbym powrócić do wywiadu z Grzegorzem Górnym i jego wywiadu udzielonego dla czasopisma "W sieci". Otóż jego zdaniem: "współczesna nauka, mimo swojego zaawansowania, nie jest w stanie wytłumaczyć pewnych fenomenów. Dotyczy to głównie Całunu Turyńskiego, który jest najdokładniej przebadanym przedmiotem na świecie, a mimo to żaden naukowiec nie jest w stanie wytłumaczyć, w jaki sposób powstał wizerunek mężczyzny na tym płótnie. Nikt nie jest też w stanie wykonać kopii Całunu Turyńskiego, która zachowałaby wszelkie właściwości fizyczno-chemiczne oryginału". Próby stworzenia Kopii Całunu Turyńskiego podjęli uczeni z Włoch. Prof. Baim Bollone, jeden z najwybitniejszych lekarzy, ordynator i wykładowca chirurgii na uniwersytecie w Turynie opowiedział kiedyś Grzegorzowi Górnemu, że mimo nowoczesnemu sprzętowi uczeni (znajomi ordynatora) musieli sobie odpuścić. Na chwilę obecną poziom naszej nauki nie pozwala na stworzenie kopii Całunu Turyńskiego.



[1] Łukasz Adamski, W sieci, nr 3/2012, s. 14.


Film o Chuście z Oviedo

 
 "Najnowsze badania naukowe potwierdzają, że chusta z obfitymi śladami krwi, przechowywana w katedrze w Oviedo (północna Hiszpania), pochodzi z czasów Chrystusa, a charakterystyczne rozmieszczenie plam krwi, które na niej widnieją, wykazuje zadziwiającą identyczność z odbiciem twarzy na Całunie Turyńskim."


Film o Całunie Turyńskim

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz