niedziela, 15 października 2017

Bądź jak Neo, który się wybudził z MATRIXA




Jesteś oszukiwany, wyzyskiwany i inwigilowany od dzieciństwa. Pewien jezuita, Anthony de Mello powiedział kiedyś, że ludzie śpią przez całe życie. Rodzą się, co prawda przebudzeni, ale pod wpływem otoczenia szybko zasypiają. Śpią ucząc się w szkołach i na uniwersytetach, we śnie poznają dziewczynę, śpią rodząc dzieci i umierają pogrążeni we śnie. Ilu ludzi tak naprawdę żyje, ilu wie czym jest życie? Ilu ludzi jest Przebudzonych? Niewielu, mała garstka.


Czy tłumy szturmujące supermarkety podczas promocji to ludzie Przebudzeni? Odpowiedź brzmi: NIE


Czy ludzie, którzy są zaprogramowani przez System (Matrixa, Wielkiego Brata) i robią to co się im każe pracują od rana do nocy, rozmnażają się, imprezują, a potem umierają na niskiej emeryturze. Czy tacy ludzie są Przebudzeni. Odpowiedź brzmi: NIE.

Musisz zdać sobie sprawę, że prawdopodobnie Ty, twoi rodzice, dziewczyna, dzieci, żona, przyjaciele, partner albo partnerka śpicie, wszyscy śpicie i to jest tragedia tego świata. Godzicie się na bycie trybikami kontrolowanymi przez System. Mała grupa ludzi na tej planecie żyje w luksusie dzięki temu, że trybiki takie jak wy zapierdzielają od rana do nocy. No ale wy nawet tego nie dostrzegacie, myślicie, że tak trzeba, tak was system zaprogramował. "Ciężko pracuj żeby być kimś" - tego cię rodzice nauczyli więc zapierdzielasz, robisz studia, które ci nic bez znajomości nie dadzą, roznosisz tysiące CV... Ble ble ble jakie to żałosne...

Zachęcam Was do obejrzenia dwóch sezonów wspaniałego i niedokończonego serialu pt.: "Terminator: Kroniki Sary Connor". Główna bohaterka, Cameron (grana przez śliczną Summer Glau) jest Terminatorem wysłanym w przeszłość aby zabić Johna Connora. "Dziewczynę" tak zaprogramowano, ale ona postanowiła się sprzeciwić swemu programowi. Niesamowite, cyborg, który robi inaczej niż nakazał mu twórca. Coś pięknego. Szkoda, że tak niewiele osób potrafi dostrzec głębię przesłania tego serialu...


FILM: Mark Passio odczytuje alegorie "Matrixa" - The Matrix Trilogy Decoded by Mark Passio - napisy pl
PRZED WYSŁUCHANIEM WYKŁADU WARTO OBEJRZEĆ WSZYSTKIE TRZY CZĘŚCI FILMU



Kim jesteś? Kto jest twoim autorytetem? 
 Który program narzucony przez System realizujesz? Jesteś lemingiem, czy moherem? A może biegasz i jako korwinista opowiadasz wszystkim o cudzie wolnego rynku? Kto jest twoim autorytetem? Na kogo głosowałeś? Katolik, czy ateista? System daje ci pewien wybór, możesz sobie wybrać, w którą z gier oferowanych przez System będziesz grał. Jest to pewna ułuda wolności. Prawda jest taka, że niezależnie od tego, które poglądy i autorytety sobie wybierzesz efekt będzie taki sam: BĘDZIESZ ZAPIERDZIELAŁ OD RANA DO NOCY NA TO ŻEBY MAŁA GRUPA BOGACZY NA TEJ PLANECIE ŻYŁA W LUKSUSIE!!!



Prawda jest taka, że Przebudzony człowiek nie przyczepia sobie łatek typu: ateista, katolik, liberał, konserwatysta, chadek, socjalista itp. Człowiek Przebudzony jest jak rycerz Jedi. Jedna z zasad kodeksu rycerzy Jedi brzmi: Nie ma ignorancji jest wiedza. Pisałem już o tym w artykule: Chcesz być zdrowy? Naśladuj rycerzy Jedi

Czy Jezus albo Budda przyczepiali sobie jakieś tego typu łatki? Czy Jezus kiedykolwiek mówił, że jest wyznawcą jakiejś religii? Nie pytam o to co mówili apostołowie, ewangeliści itp. Chodzi mi o same Ewangelie, o te krótkie fragmenty, w których mamy do czynienia ze słowami Jezusa (o ile nie są sfałszowane). Ale zostawmy to, idźmy dalej.



Pierwszy krok do Przebudzenia
Czytałeś kiedyś książki, które mogą pomóc w Przebudzeniu? Jest ich sporo, np.:

-Anthony De Mello, Przebudzenie.
-Joseph Murphy, Potęga podświadomości.
-Marc Goodman, Zbrodnie przyszłości.
-Wszystkie książki prof. Michała Tombaka i Jerzego Zięby.
-Książki o św. Hildegardzie z Bingen.
-George Orwell, Rok 1984.
-Huxley, Nowy wspaniały świat.




To tylko kilka przykładów, które małymi kroczkami, w różnych aspektach poprowadzą Cię ku Przebudzeniu. A teraz idźmy dalej. Książki to nie wszystko. Niektóre filmy i anime również mogą sprawić, że zaczniesz dostrzegać prawdę o świecie w którym żyjesz śpiąc:

- Psycho Pass - anime, które pokazuje świat przyszłości. Świat ludzi śpiących i kontrolowanych przez System. Obejrzyj i zacznij myśleć, myślenie, zwątpienie, strach i szok zawsze poprzedzają Przebudzenie. Musisz zrozumieć czym jest świadomość. Musisz być świadomy tego, że Przebudzenie boli, tak jak w filmie Matrix od Neo odczepiały się kable, ten ból i zarazem świadomość tego jak patrzył na miliony ludzi dalej śpiących w swoich kapsułach. Doskonale ten moment pokazuje obrazek umieszczony pod tytułem tego artykułu. Poza tym polecam Ci mój tekst: 


- Ghost in the Shell - trudne anime w jakimś sensie podobne do Psycho Pass.

- Ergo Proxy - co tu dużo mówić. To trzeba obejrzeć kilka razy! Jest to anime z bardzo ważnym przesłaniem.



Anime: Mnemosyne: Mnemosyne no Musume-tachi


System cię inwigiluje i kontroluje 
Oczywiście poza anime, książkami i licznymi internetowymi artykułami ważne na drodze do Przebudzenia są filmy.  Kultowy "MATRIX" z 1999 roku oraz "V jak Vendetta" z 2005 roku to dwa tytuły, które powinno się traktować jako fundament, klucz do Przebudzenia. W moim mniemaniu wartościowy jest również Equlibrum z 2002 roku. To tylko przykłady, kiedy już załapiesz o co chodzi, dostrzeżesz to jak System manipuluje ludźmi to będziesz w stanie wyłapywać wartościowe treści w różnych filmach, książkach i anime.


Broń się przed inwigilacją
Żyjemy w czasach nowoczesnych technologii. Problemem jest to, że śpiące masy korzystają z nich bez zastanowienia. System mówi /każe = masy robią. Oto kilka przykładów:

PRZYKŁAD 1: Bądź nowoczesny i płać za wszystko kartą. System wmawia śpiącym ludziom coś takiego, a ludzie oczywiście słuchają, bo chcą być nowocześni! To straszne, że tak mało osób zdaje sobie sprawę z tego, że na wyciągu bankowym jest napisane gdzie, co i za ile kupiono podczas płatności kartą. Płacenie kartą jest jednym z elementów kontroli i inwigilacji. Poza tym wyciągi bankowe i zaznaczone na nich transfery /zakupy /płatności są wspaniałym dowodem podczas spraw rozwodowych. Serio nie przeszkadza ci, że bank, a co za tym idzie jego pracownicy i ewentualnie prokurator albo haker mogą w każdej chwili sprawdzić gdzie robiłeś zakupy kartą przez ostatnie kilka albo kilkanaście lat? Kupowałeś kiedyś coś w Sex Shopie? Byłeś w klubie ze striptizem? Jadałeś w drogiej restauracji mimo niskiej pensji? Skąd miałeś pieniądze? Człowieku zastanów się dwa razy czy ta "nowoczesność" jest tego warta. PAMIĘTAJ ŻE PŁACĄC GOTÓWKĄ POZOSTAJESZ ANONIMOWY!

Zwróć uwagę na to, co i gdzie kupujesz. Płacisz kartą, czy gotówką? Większość zmanipulowanych ludzi płaci kartą, ponieważ jest to sposób wygodny i nowoczesny. Każdy chce być postrzegany, jako osoba nowoczesna i fajna. Problem w tym, że ludzki mózg inaczej postrzega obie formy płatności. Osoba płacąca gotówką wzrokowo widzi ile pieniędzy wydaje, ma świadomość, że od sprzedawcy nie otrzyma w zamian nic lub dostanie niewielką resztę. Ludzie płacący gotówką często potrafią dojść do wniosku: „może jednak tego nie kupię, tyle pieniędzy z portfela mi ubędzie”. System o tym wie dlatego wmawia ci, że musisz być osobą nowoczesną posiadać konto w banku, i wszędzie płacić kartą. Kartę sprzedawca odda ci z powrotem po wpisaniu PIN-u. Mózg „widzi”, że to, co dałaś/dałeś za zakupy otrzymujesz z powrotem i się uspokaja. Dopiero, kiedy dostajesz wyciąg z baku dostrzegasz ile pieniędzy ubyło na twoim koncie, ale wtedy jest już za późno. 


Wniosek do przykładu 1:
Rób zakupy w małych polskich sklepach i unikaj supermarketów, które stosują różne techniki manipulacji. Nie oglądaj reklam w telewizji, a jeśli je oglądasz to nie pozwól żeby one cię zahipnotyzowały i wmówiły ci: „muszę to kupić”, „muszę to mieć”. Nie daj sobie wmówić, że cokolwiek musisz. Prawda jest taka, że nic nie musisz. Co najwyżej możesz coś kupić, jeśli stwierdzisz, że jest to dla ciebie niezbędne.

  

PRZYKŁAD 2: Na poniższych filmach widzisz jak zachowują się ludzie podczas promocji, wyprzedaży lub otwierania nowych supermarketów (tzw. molochów). Te ogromne hale wypełnione produktami doprowadziły wręcz do zdziczenia mieszkańców wielu miast i miasteczek. Ludzie często pod nimi koczują, ponieważ wmówiono im, że tak trzeba, że to jest modne i fajne. Czy kupno tańszego produktu jest warte utraty godności i takiego upodlenia? Obejrzyjcie poniższe filmy i sami sobie odpowiedzcie na postawione pytania.




Otwarcie Te$co w Nowym Mieście Lubawskim zwanym przez wielu Zagłębiem Supermarketów





Przykład 3:

Czy zdarzyło ci się kiedyś usłyszeć takie lub podobne sformułowania: „ja w zioła i czary nie wierzę”, „ja jestem nowoczesny chodzę do lekarzy i łykam tabletki, a w te twoje zioła nie wierzę”.  O tym jak może nas „załatwić” np. dermatolog, który tylko przepisuje tabletki pisałem już dawno temu w artykule pt.: „Jak pokonałem trądzik. Poznajcie moją historię”. Polecam każdemu, kto ma problem z trądzikiem (i nie tylko), aby się z nim zapoznał i nie popełniał moich błędów.

W tym przykładzie chciałbym się zastanowić, dlaczego ludzie tak często mówią, że nie wierzą w zioła. Już samo zestawienie słów „wiara” i „zioła” mi tu nie pasuje. Rozumiem, że ktoś może nie wierzyć np. w Boga, nie wierzyć w teorię ewolucji albo np. wierzyć w istnienie kosmitów. No, ale jak można mówić „ja nie wierzę w zioła”? Dodatkowo zadziwia mnie to, że sformułowań tego typu czasem używają osoby z wyższym wykształceniem. Przecież zioła są czymś naturalnym np. arcydzięgiel i mięta wzmacniają układ odpornościowy, melisa uspokaja, rumianek leczy stany zapalne, a czystek i kurdybanek wzmacniają układ odpornościowy. To nie wiara tylko fakty. Zioła należy traktować tak jak cebulę, czosnek, jabłka, buraczki. Czy ktoś zdrowy na umyśle mówi „ja nie wierzę w buraczki wolę łykać tabletki”? Raczej nikt tak nie mówi, ponieważ każdy wie (albo powinien wiedzieć), że warzywa i owoce (nie pryskane i uprawiane na odpowiedniej glebie) są po prostu zdrowe.

Dlaczego więc ludzie mówią, że „nie wierzą w zioła”? Odpowiedź jest prosta. Zioła, takie prawdziwe potrafią zdziałać cuda. Zioła (i zdrowa dieta) pite codziennie (np. produkty Dary Natury albo Stefanii Krożawskiej) potrafią przywrócić sprawność seksualną, wyleczyć bezsenność, wyleczyć zimne dłonie i stopy, zwalczyć trądzik i wiele innych chorób. Wyobraźcie sobie, że nagle wszyscy kupują zioła albo ruszają do lasu zbierać pokrzywę i rumianek. Koncerny farmaceutyczne by straciły klientów.

Dlatego w telewizji często promuje się niezdrowy styl życia, zachęca do jedzenia Fast-Foodów, picia napojów gazowanych i łykania tabletek praktycznie na wszystko. Najbardziej śmieję się z tabletek na zespół niespokojnych nóg i zimne dłonie oraz potencję i bezsenność. Albo tabletki uspokajające. Koncerny zarabiają na tym miliardy (nie wspominając o antybiotykach, które poddani koncernów przepisują masowo).
Problemem są ludzie, którzy traktują telewizję jak wyrocznię. Jeśli w telewizji reklamują tabletkę, która leczy bezsenność to zaraz osoby, które słabo śpią biegną taka tabletkę kupić. Niewiele osób zadaje sobie pytanie: „Dlaczego ja tak słabo sypiam? Bezsenność może być wynikiem np. stresu w pracy albo złej diety. Mądry człowiek szuka przyczyn, zmanipulowany przez reklamy człowiek łyka tabletki.



Przykład 4:

          W psychologii jest coś takiego jak „teoria konformizmu”. W skrócie polega ona na tym, że każdy człowiek robi to, co wszyscy, ponieważ boi się odrzucenia. Czy ten przykład nie wydaje się wam przełomowy? Pomyślcie przez chwilę. Każdy ma konto na portalu społecznościowym, więc Ty również musisz mieć. Prawda? W końcu „kto nie ma facebooka ten nie istnieje”.
        To tylko taki przykład, ale spójrzmy na teorię atrybucji szerzej, czy tak nie działa szeroko rozumiana „moda”? Smartfony, tablety, zegarki albo jakieś ciuchy musisz je mieć, ponieważ one są modne, pokazują, że nie odstajesz od grupy. Spróbuj tylko się wyróżnić, powiedz w gronie koleżanek, które nie lubią jakiejś partii politycznej, że ty tę partię popierasz. Nie powiesz prawda? Boisz się odrzucenia. Podobnie jest z ciuchami, obuwiem, wszystkim. NIE CHCESZ ODSTAWAĆ OD GRUPY TAKIE SĄ FAKTY

            Nie zrozum mnie źle. Ja lubię ładne ciuchy, zegarki, smartfony itp. Ale kupuję je sobie bo lubię, a nie dlatego, że chcę się dopasować do jakiejś grupy. Choć z drugiej strony z moją wiedzą potrafię manipulować ludźmi, wmówić im wiele rzeczy i dostosowywać ich zachowanie do swoich potrzeb, lecz jest to temat na inny artykuł.


        „Teorii konformizmu” kiedyś poświęciłem cały artykuł: http://galaktykazdrowia.blogspot.com/2014/01/trzy-filmy-ktore-mocno-na-was-wpyna.html

Moim zdaniem „teoria konformizmu” jest kluczem do zrozumienia ludzkiego zachowania w kwestiach zdrowotnych. Dlaczego ludzie mówią, że „nie wierzą w zioła”? Mówią tak, ponieważ większość ich znajomych tak robi. Dlaczego tak wiele osób je niezdrowe jedzenie? Ponieważ wszyscy tak robią. Szkodzimy sobie, ponieważ wszyscy sobie szkodzą. To smutne i prawdziwe, ale wytłumaczenie ludzkiego zachowania jest właśnie takie:

SYSTEM (m.in.Reklamy w TV) mówi ludziom, co mają kupować, jak się zachowywać. Nawet, jeśli ktoś zwątpi w przekaz systemu to i tak zgodnie z „teorią konformizmu” będzie robił to, co wszyscy.





Jeśli dotarłeś aż to to Ci gratuluję. Jesteś niesamowitym człowiekiem. Poniżej zdradzę Ci jeszcze kilka sekretów dzięki którym łatwiej się Przebudzisz

Najpierw krótka lekcja historii. Wiecie, że przeciętny chłop żyjący w średniowieczu płacił tylko dziesięcinę? Dziesięć procent zbiorów oddawał temu, do którego należała wieś, w której mieszkał, czyli rycerzowi lub biskupowi, szlachcicowi, księciu bądź królowi. Poza tym chłop pracował na polu, wieczorami pił piwo w karczmie, w niedzielę i święta chodził do kościoła. Dawne czasy miały oczywiście wiele wad, częste wojny, brak elektryczności, środków przeciwbólowych (np. żeby wyrywano tak po prostu, bo znieczulenie jeszcze nie istniało). Długo mógłbym pisać o plusach i minusach epoki średniowiecznej, ale nie jest to celem tego artykułu. Dziś chciałbym Wam udowodnić, że współcześni Polacy, a szerzej mieszkańcy krajów cywilizowanych są niewolnikami w o wiele większym stopniu, niż ludzie epoki średniowiecza.

Współcześni niewolnicy nie noszą kajdan, nikt ich nie sprzedaje na targach niewolników, współcześni niewolnicy nawet nie są świadomi tego, że są niewolnikami. Tak, dobrze czytacie jesteście zniewoleni i to bardzo, o wiele bardziej od ludzi żyjących w średniowieczu.
            Nie mam tu na myśli żadnych teorii spiskowych, o nie! Chodzi mi o fakty, które są powszechnie znane, ba wydają się być błahe, normalne, a tak naprawdę niszczą i zniewalają.





Nie wiem, kim jesteś, ale mogę się założyć, że:

- masz konto w banku,
- posiadasz profil na jakimś portalu internetowym (Facebook, twitter, Google+ lub innym)
- twoje zdjęcia można znaleźć w Internecie (zapewne wystarczy tylko wpisać twoje imię i nazwisko w Google i otworzyć zakładkę „Grafika”)
- zapewne masz też smartfona albo tablet z ciągle włączonym Wi-Fi i przesyłem danych;
- logujesz się na konto w banku ze smartfona albo tabletu i nie masz programu antywłamaniowego oraz antywirusowego lub masz program darmowy (duży błąd i głupota);
- masz kredyt i boisz się, że nie dasz rady go spłacić,
- masz pracę, ale nie wiesz na jak długo,
- marzysz o pracy z umową na czas nieokreślony,
- żyjesz w ciągłym stresie



Długo mógłbym wymieniać cechy /problemy współczesnych ludzi. Zobaczcie, co zrobiono z naszym życiem. Rodzimy się jako niewinne dzieci, ciekawi świata, uśmiechnięci. Uczymy się chodzić idziemy do szkoły i nagle system zaczyna nas niszczyć, zniewalać, narzucać pewne zachowania… Najpierw małym dzieciom wmawia się, że ważne jest to, co ludzie powiedzą. Małe ciekawe świata dziecko powoli przekształca się w osobę, która musi się pilnować na każdym kroku, ładnie ubierać, uważać z kim i o czym rozmawia. Tak to już jest, że od najmłodszych lat musisz być ciągle czujny, powiesz coś niestosownego przy nieodpowiednich ludziach i stracisz pracę lub nie dostaniesz pracy.

Uważanie na to „co ludzie powiedzą” nie jest jeszcze takie straszne. To, co naprawdę zniewala współczesnych ludzi to strach. Ludzie żyjący w krajach zwanych demokratycznymi żyją w ciągłym strachu. Boją się wszystkiego. Czy znacie osobę, która nie ma zaciągniętych w banku kredytów i ma pewną pracę (stały dochód)? Miażdżąca większość ludzi ma pracę na umowę cywilną lub na czas określony oraz kredyty, które musi spłacać. Taka sytuacja, ciągłego strachu przed utratą pracy i niemożliwością spłaty kolejnej raty kredytu rodzi stres, co odbija się na bliskich tej osoby.
Wmawia się nam, że nowoczesny człowiek żyje na kredyt. Problemem jest to, że kredyt zniewala. Jeśli ktoś spłaca kredyt jest niewolnikiem, który musi być posłuszny odpowiednim ludziom. W razie nieposłuszeństwa straci pracę i nie będzie miał za co spłacać kredytu. Czy tak nie jest? Większość z Was się tego boi prawda? Ten lęk przed utratą pracy i niemożliwością zapłacenia rat przeraża Was każdego dnia.

Idiotą jest ten, kto mówi, że każdy człowiek jest wolny, ma wolną wolę i może mówić to co myśli. Spróbuj mówić wszystkim prawdę, mów każdemu, co myślisz, jakie masz poglądy polityczne. Prędzej, czy później zaczniesz mieć problemy. Żyjemy w dziwnym świecie, w którym prawo z Konstytucją na czele teoretycznie gwarantuje nam wolność, a w praktyce zniewala i zmusza do zakładania maski, ba zmusza nas do zakładania wielu masek.

Kpiną jest twierdzenie, że żyjemy w jakimś niesamowitym, nowoczesnym świecie. Tak naprawdę ludzie są zmuszeni do życia w ciągłym strachu i stresie. Poza tym społeczeństwo jest coraz bardziej inwigilowane, na ulicach z roku na rok pojawia się coraz więcej kamer, a numery PESEL przymusowo wpisuje się już nawet do legitymacji szkolnych, nie można wynająć pokoju w hotelu bez pokazania dowodu osobistego. Skandalem jest to, że nie da się wyrobić paszportu bez pobrania odcisków palców. I to ma być wolność? Już samo posiadanie dowodu osobistego jest przymusem. Poza tym numer PESEL wymyślili komuniści po strajkach polskiej inteligencji w marcu 1968 r. Ustrój się zmienił, a sposób inwigilacji i kontroli obywateli za pomocą przymusowego nadawania im numerów PESEL dalej trwa i jest udoskonalany.

Mało tego ludziom wmawia się, że mają być nowocześni, mieć konto w banku i płacić wszędzie kartą. Czy zdajecie sobie sprawę, że płacenie kartą jest głupotą? Myślicie, że płacąc kartą jesteście nowocześni? A ja wam mówię, że jesteście głupi (delikatnie rzecz ujmując). Przecież każde zakupy zrobione kartą są oznaczone na wyciągu bankowym, wiecie jak wiele osób ma wgląd do takich informacji? Pani w banku, policja, hakerzy, każdy, kto złapie w ręce twój wyciąg będzie wiedział gdzie jadłeś, gdzie robiłeś zakupy (w jakiej miejscowości i w jakim lokalu /sklepie).
Nawet, jeśli pojedziesz gdzieś daleko od domu, do odległej miejscowości i kupisz coś na kartę w barze, potem kupisz coś w sklepie. Na wyciągu bankowym będzie wszystko: data, za ile i gdzie robiłeś zakupy. Przecież to nie jest nowoczesność?! To jest głupota i lekkomyślność!


Wy na serio nic nie dostrzegacie? Nie widzicie jak bardzo system Was zniewala? Jeśli społeczeństwa się nie obudzą to z roku na rok będzie tylko gorzej, znikną pieniądze papierowe, a ludziom pod skórę będą wszczepiać, czipy (chipy) z danymi osobowymi. Oczywiście to też będzie nowoczesność, każdy z takim „małym cackiem” wszczepionym pod skórę będzie mógł chodzić bez portfela i dokumentów, wszystko będzie miał pod skórą. W sklepie położy rękę i podskórny chip zapłaci za zakupy, tak samo w restauracji.

Chipy wszczepiane pod skórę oraz nanotechnologia wszczepiana do ludzkiego organizmu będą ostatnim krokiem do globalnej kontroli ludzkości przez wielkie Korporacje.


ZAKOŃCZENIE:

 Wiecie, że są kraje na świecie (np. USA), w których posiadanie dowodów osobistych nie jest obowiązkowe? Czy zdajecie sobie sprawę, że coś takiego jak numer PESEL wymyślili komuniści po strajkach inteligencji w Polsce (PRL-u) pod koniec lat 60-tych XX wieku.? Czy wiecie, że zmuszanie nas do posiadania dowodów osobistych, a nawet przymusowe narzucanie numeru PESEL ogranicza naszą wolność? Dlaczego nikt nie broni się przed stopniowym odbieraniem nam naszej wolności?

Czy nie tęsknicie za czasami, w których można było wynająć pokój w hotelu (dawniej w karczmie albo gospodzie) i podać fikcyjne nazwisko albo tylko imię? W obecnej Polsce każdy, kto wynajmuje pokój w hotelu /akademiku musi podawać swoje dane osobowe (pokazywać dowód osobisty). Przecież to jest zniewolenie na całego! Kiedy idziemy ulicami większości miast jesteśmy obserwowani przez kamery, ba w wielu krajach wprowadza się system, który identyfikuje nas po rysach twarzy, podobnie wchodząc do sklepów jesteśmy ciągle monitorowani.

Ludzie oglądają filmy takie jak np. „Raport Mniejszości” albo anime takie jak np. „Psycho Pass” i nie zdają sobie sprawy, że zniewolenie ludzkości dokonuje się na ich oczach. Tak samo jak we wspomnianym Raporcie Mniejszości, gdzie każdy krok człowieka śledzą inteligentne kamery i komputery, albo podobnie jak we wspomnianym anime, w którym ludzie są kontrolowani przez sztuczną inteligencję.




Być może przesadzam, ale jako człowiek oczytany, który przeczytał m.in. kilka razy „Rok 1984” Orwella i „Nowy wspaniały świat” Huxleya uważam, że taka polityka doprowadzi z czasem do stworzenia systemu, który nas wszystkich zniewoli i podda całkowitej kontroli.

Kilka końcowych rad:


Interesuję się cyberbezpieczeństwem, czytałem m.in "Zbrodnie przyszłości" autorstwa Marca Goodmana (agenta FBI) oraz "Pożeracze danych". Nie podaję nigdzie w sieci zbyt wielu swoich prywatnych danych. Mój Smartfon jest zintegrowany z jednym z moich lipnych kont na GMAIL-u. Mój prawdziwy MAIL jest szyfrowany i znajduje się na serwerach w Szwajcarii (Proton) i jest chroniony hasłem, które liczy ponad 40 znaków, które mam w głowie. Jest to też mail, który podaję w CV. Podobnie mój komputer, dyski, tablet, smartfon wszystko jest zaszyfrowane. Jeśli z mojego smartfona wyjmiesz kartę to wszystkie dane zostaną wymazane, to samo jeśli wpiszesz 10 razy złe hasło. Poza tym karta jest zablokowana oddzielnym kodem PIN. Jeśli już się jakoś dostaniesz do mojego smartfona to i tak musisz znać trzecie hasło, które wpisuje się żeby skorzystać z aplikacji. Moje hasła oczywiście nigdzie nie są zapisane, a sam smartfon tak jak wspomniałem i tak jest zintegrowany z fikcyjnym GMAIL-em :) Nie znajdziesz na nim moich prywatnych danych ponieważ nie ufam urządzeniom mobilnym z Androidem. Ze znajomymi rozmawiam tylko poprzez szyfrowane emaile. Tak więc jestem człowiekiem świadomym niebezpieczeństw związanych z nowoczesnymi technologiami, czytam artykuły na stronach typu niebezpiecznik.pl, wiem czym jest numer IMSI i IMEI.Wiem nawet, że portaly typu demotywatory to jedna wielka lipa, która nie ma https (nie jest szyfrowana) Tylko idioci podają tam prawdziwe hasła i emaile :)
Niestety korzystam z Windows10. Piszę niestety bo on faktycznie jest dość niegrzeczny jeśli chodzi o telemetrię. Kiedyś nawet wyłączałem w nim różne usługi (ikonka na pulpicie Ten komputer /Zarządzaj /Usługi i aplikacje /Usługi).
-„Środowiska i telemetria połączonego użytkownika”
-„Usługa biometryczna systemu Windows”

Jest tam tego sporo ale te dwie wyglądają najbardziej podejrzanie. Mimo tego od jakiegoś czasu odpuściłem sobie walkę z Windowsem. Włączyłem te usługi ponieważ bez nich aktualizacje czasem nie działają poprawnie. No ale oczywiście w opcjach Prywatności mam wszystko powyłączane ;) Wiesz Windows jak to Windows jeśli nie masz konta na hotmail i włączonej lokalizacji, nie dajesz aplikacjom dostępu do mikrofonu to w sumie nie jest tak strasznie. W końcu Steam, Origin, GOG Galaxy itp. też stosują telemetrię. Tak samo program GeForce Experience z którego korzystam. Moim zdaniem ludzie za bardzo panikują z Windowsem, znam osoby, które mają setki piratów na dysku i jakoś Microsoft ich nie podkablował, smutni panowie nie przyszli. Podobnie program Norton, który gdyby był chamski to by mi wykradał pliki albo kablował, a nie wykrada i nie kabluje. Choć z drugiej strony program Kaspersky wykradał i teraz mamy skandal. W każdym razie uważam, że o wiele większe zagrożenie dla naszej prywatności stanowią portale społecznościowe, zwłaszcza Facebook, który zmusza do przesyłania skanów dowodu osobistego i potrafi z dnia na dzień zablokować dostęp do konta. Równie niebezpieczna jest Korporacja Google, która na pierwszy rzut oka wydaje się być fajna, oferuje tak wiele zintegrowanych ze sobą usług. Problemem jest to, że według relacji Snowdena (byłego pracownika NSA) Google szpieguje nas na potęgę i przekazuje informacje służbom amerykańskim. Masz Gmaila z weryfikacją dwuetapową i potężnym hasłem? Niby fajnie, bezpiecznie może faktycznie przed hakerami cię to obroni. Problemem są jednak administratorzy Google, służby USA oraz brokerzy danych i wszyscy ci którym Google legalnie lub nielegalnie sprzeda nasze dane. Oni mogą sobie otwierać twojego Gmaila pomijając wszystkie zabezpieczenia, które włączyłeś. Warto mieć świadomość, że aplikacje z Androida i admini z Google mogę swobodnie przeglądać nasze emaile. Na ProtonMail (https://protonmail.com/pl/) czegoś takiego nie ma, wszystko jest szyfrowane, a serwery stoją w Szwajcarii. Nawet na prośbę sądu nikt bez znajomości hasła się na skrzynkę nie wbije, a hasło liczące ponad 40 znaków nawet z mocą obliczeniową chmury i komputerami NSA mogą sobie łamać kilkaset lat :) Wiesz dla mnie email jest jak tradycyjna poczta, nikt nie ma prawa otwierać koperty z wysłanym listem, każdy to rozumie i każdy uznaje, że otwarcie tradycyjnej koperty jest naruszeniem korespondencji. A jak jest z emailami? Obejrzyj posiedzenia komisji Amberd Gold, członkowie Komisji dysponują treścią emaili i SMS-ów osób przesłuchiwanych. Wiele z tych emaili i SMS-ów jest sprzed wielu lat. Skąd oni to mają? Odpowiedź jest prosta Komisja treść emaili i SMS-ów dostała od operatorów (Orange, Interii, Wirtualnej Polski, Onetu, PLUSA, Google itp.). Sama Komisja jest pożyteczna, popieram ją, ale zarazem przeraża mnie to, że ktoś może mieć dostęp do SMS-ów i emaili, które pisałem wiele lat temu, dawno temu je usunąłem i już nawet o nich zapomniałem. Na chwile obecną o intymnych i prywatnych sprawach np. z dziewczyną piszę tylko z poczty szyfrowanej na jej pocztę szyfrowaną (np. z ProtonMail na inny ProtnMail) albo wysyłamy sobie tradycyjne listy. SMS-y i rozmowy przez komórkę nawet w szyfrowane aplikacją SIGNAL mogą nie być do końca bezpieczne, a niezarejestrowanych telefonów na kartę już się nie da kupić. To co piszę może cię przerażać, ale ja zaliczam się do tego wąskiego grona, które ludzie postrzegają za dziwaków :) Jestem jak Neo, który się wybudził z Matrixa :)

sobota, 2 września 2017

"Bezpieczniejsze" korzystanie w Internetu i Windows10


Moja historia...

Żyję w ciekawych czasach, które oferują niesamowite technologie ułatwiające życie. Kiedyś, tak jak wszyscy miałem konto na najpopularniejszych portalach społecznościowych, a mój smartfon miał dodane konto zsynchronizowane z moim oficjalnym gmailem, FB i Twitterem. No, bo tak robią ludzie nowocześni! Ja też chciałem być nowoczesny. Tyle razy słyszałem hipnotyzujące zwroty „Nie ma cię na Facebooku, więc nie istniejesz” albo „Nowocześni ludzie płacą kartą”. Ja chciałem „istnieć” i być „nowoczesny” więc robiłem to co robili wszyscy. Do czasu…

            Zawsze lubiłem czytać książki i oglądać anime. Pierwsze wątpliwości dopadły mnie po przeczytaniu książek „Rok 1984” (Orwell) oraz „Nowy wspaniały świat” (Huxley). Wątpliwości dodatkowo podsyciło we mnie anime „Psycho Pass”, które opowiada o świecie, w którym ludzie są kontrolowani przez sztuczną inteligencję (system, Matrixa, Wielkiego Brata – nazwijcie go jak chcecie, tak jak wam pasuje). W pewnym momencie negatywni bohaterowie tego anime rozmawiali o książkach i wspomnieli m.in. „Rok 1984”, twierdzili, że świat (anime), w którym żyją jest straszniejszy od wizji książkowych.
           
            Sam nie wiem, w którym momencie klapki z moich oczu zaczęły znikać. Pamiętam jak pewnego dnia popatrzyłem na mój wyciąg bankowy, na którym było dokładnie zaznaczone gdzie, kiedy i za ile robiłem zakupy. Pomyślałem sobie wówczas, że jest w tym coś chorego. No, bo czemu pracownicy banku oraz każdy haker, który się do nich włamie mają wiedzieć, w jakich sklepach (miejscowościach) lubię robić zakupy albo, w którym hotelu najczęściej nocuję, w jakich barach piję drinki albo gdzie zabrałem dziewczynę na kolację. Gdybym płacił gotówką to by nikt o tym nie wiedział, a tak wiedzieli pracownicy banku, wiedział każdy, kto miał możliwość spojrzeć na mój wyciąg bankowy. To było kilka lat temu, zdecydowałem, że już nigdzie nie będę za nic płacił kartą. Do dnia dzisiejszego uznaję tylko gotówkę.
            Mniej więcej w tamtym okresie (pod wpływem m.in. książek „Pożeracze danych. O zawłaszczaniu naszych danych i o tym, jak odzyskać nad nimi kontrolę” oraz „Zbrodnie przyszłości. Jak cyberprzestępcy, korporacje i państwa mogą używać technologii przeciwko tobie”) usunąłem wszystkie swoje profile na portalach społecznościowych. Pisząc „usunąłem” mam na myśli całkowite wykasowanie moich danych, a nie tylko ich dezaktywowanie.
           
            Nagle zniknąłem, „przestałem istnieć” i poczułem się wspaniale. Serio, poczułem się lepiej bez sztucznych więzów, które tworzą portale społecznościowe. Odczuwam też radość kiedy na wyciągu z banku nie ma praktycznie nic (poza wynagrodzeniem i stanem konta). Oczywiście nie poprzestałem na tym, wręcz przeciwnie czytam bardzo dużo o inwigilacji, a swojego androida zintegrowałem z fikcyjnym kontem na gmailu i google+ (Taki lipny mail stworzony na potrzeby androida). 

Jeśli chodzi o mojego prawdziwego maila (tego, którego podaję np. w CV i sklepach /księgarniach internetowych) to nie jest on z niczym zintegrowany, a loguję się do niego tylko z komputera stacjonarnego. Wiem, że w dzisiejszych czasach ciężko jest zachować pełną anonimowość, ale to nie oznacza, że nie można próbować. Jeśli ktoś lubi np. odwiedzać strony dla dorosłych to niech robi to za pomocą przeglądarki TOR (ustawienia bezpieczeństwa ustawcie na poziomie średnim) i odwiedza tylko te strony, które na pasku adresu mają szyfrowanie (https).  Uważajcie na strony internetowe, które na pasku adresu mają same http – bez „s”.

Moim zdaniem warto jak najczęściej korzystać z przeglądarki TOR. Zwykłe przeglądarki powinniście wykorzystywać tylko do „głupot”, czyli do przeglądania zwyczajnych stron WWW lub oglądania nie budzących kontrowersji filmów na YouTube. Oczywiście najbezpieczniej jest oglądać wszystkie filmy online w przeglądarce TOR i tylko na stronach z https

Korzystając z TOR-a bardzo zwiększacie swoje bezpieczeństwo i utrudniacie inwigilowanie waszej osoby. Poza tym TOR uniemożliwia (lub utrudnia) podglądanie waszemu dostawcy Internetu stron, które odwiedzacie. Może to być dla was szok, ale tak już jest, że ten któremu płacicie za Internet ma was na widelcu (widzi każdą stronę porno, którą odwiedziliście i każdy hejtujący komentarz przez was napisany). Tak samo jak wasz operator (np. orange zna treść waszych SMS-ów i dzięki logom do stacji bazowych BTS wie gdzie w danej chwili przebywacie ze swoim telefonem komórkowym).

Warto pamiętać o zdrowym rozsądku, warto też być osobą cwaną. W ciągu dnia otwórzcie kilkanaście /kilkadziesiąt stron na zwykłej przeglądarce (Chrome, Firefox lub Microsoft Edge) specjalnie dając się śledzić. Poczytajcie sobie o polityce, zdrowiu, grach itp. Róbcie tak żeby nie budzić podejrzeń, a z TOR-a korzystajcie, kiedy chcecie skorzystać z Internetu na serio.

Uwaga ważne:
Podczas korzystania z przeglądarki TOR zamknijcie wszystkie inne przeglądarki internetowe.




Bezpieczniejszy Windows10

Idźmy dalej. Nadszedł czas na próbę ograniczenia (zatrzymania) inwigilacji w systemie operacyjnym, z którego korzystamy. Jeśli jesteś na tyle świadomy, że w Windows10 wyłączyłeś opcje śledzenia Cortana oraz odznaczyłeś wszystkie dziwactwa w zakładkach:

Ustawienia /Prywatność
Ustawienia /Aplikacje
i wszystkie pozostałe zakładki dostępne w Ustawieniach

Jeśli zrobiłeś to wszystko i mimo tego chcesz żeby twój Windows10 był jeszcze bezpieczniejszy to polecam ci wykonanie następujących czynności:

1. Kliknij na swoim pulpicie prawym przyciskiem myszy w ikonkę „Ten komputer”.
2. Następnie lewym przyciskiem myszki kliknij napis „Zarządzaj”.
3. Po lewej stronie na samym dole kliknij napis „Usługi i aplikacje”.
4. Kliknij napis „Usługi”.
5. Zobaczysz dość długą listę różnych aplikacji/usług, które działają na Twoim komputerze. Polecam odszukanie na tej liście poniższych usług i ich wyłączenie, a następnie zatrzymanie (jeśli akurat działają).


            Usługi, które warto wyłączyć i /lub zatrzymać:

„Środowiska i telemetria połączonego użytkownika”
„Usługa zasad diagnostyki”
„Windows Update”
„Usługa geolokalizacji”
„Usługa historii plików”
„Usługa biometryczna systemu Windows”
„Usługa nasłuchująca grup domowych”
„Usługa udostępniania danych”
„WebClient”
„Windows serach”
„TokenBroker”


Powyższe stanowi absolutne minimum (ja u siebie wyłączyłem o wiele więcej usług). Dzięki temu Twój komputer nie będzie wysyłał na zewnątrz „żadnych” informacji na Twój temat, a Windows10 już nigdy nie będzie się aktualizował. Oczywiście naraża Cię to na pewne ryzyko związane z lukami w systemie operacyjnym, dlatego zachęcam do kupna dobrego programu antywirusowego z zaporą.


Na zakończenie dodam, że w Windows10 nie powinno się zakładać konta, warto też odinstalować wszystkie dziwne szpiegujące aplikacje takie jak np. „Sklep”. Możesz je odinstalować dzięki darmowemu programowi „Ccleaner”.


sobota, 26 sierpnia 2017

Bezpieczniejszy Windows10




 Jeśli jesteś na tyle świadomy, że w Windows10 wyłączyłeś opcje śledzenia Crotana oraz odznaczyłeś wszystkie dziwactwa w zakładkach: 

Ustawienia /Prywatność
Ustawienia /Aplikacje
i wszystkie pozostałe zakładki dostępne w Ustawieniach

Jeśli zrobiłeś to wszystko i mimo tego chcesz żeby Twój Windows10 był jeszcze bezpieczniejszy to polecam Ci wykonanie następujących czynności:

1. Kliknij na swoim pulpicie prawym przyciskiem myszy w ikonkę „Ten komputer”.
2. Następnie lewym przyciskiem myszki kliknij napis „Zarządzaj”.
3. Po lewej stronie na samym dole kliknij napis „Usługi i aplikacje”.
4. Kliknij napis „Usługi”.
5. Zobaczysz dość długą listę różnych aplikacji/usług, które działają na Twoim komputerze. Polecam odszukanie na tej liście poniższych usług i ich wyłączenie, a następnie zatrzymanie (jeśli akurat działają).


            Usługi, które warto wyłączyć i /lub zatrzymać:

„Środowiska i telemetria połączonego użytkownika”
„Usługa zasad diagnostyki”
„Windows Update”
„Usługa geolokalizacji”
„Usługa historii plików”
„Usługa biometryczna systemu Windows”
„Usługa nasłuchująca grup domowych”
„Usługa udostępniania danych”
„WebClient”
„Windows serach”
„TokenBroker”


Powyższe stanowi absolutne minimum (ja u siebie wyłączyłem o wiele więcej usług). Dzięki temu Twój komputer nie będzie wysyłał na zewnątrz żadnych informacji na Twój temat, a Windows10 już nigdy nie będzie się aktualizował. Oczywiście naraża Cię to na pewne ryzyko związane z lukami w systemie operacyjnym, dlatego zachęcam do kupna dobrego programu antywirusowego z zaporą.
Na zakończenie dodam, że w Windows10 nie powinno się zakładać konta, warto też odinstalować wszystkie dziwne szpiegujące aplikacje takie jak np. „Sklep”. Możesz je odinstalować dzięki programowi Ccleaner.


 Polecam artykuły:

Program Mcaffe przepuścił wirusy na moim kompie!

Portale społecznościowe żerują na twojej naiwności i niewiedzy